SAKURA
Gdy udaliśmy się pod
umówione miejsce jakim okazało się być kafejka obok Kina zauważam
jak i usłyszałam czwórkę moich przyjaciół a mianowicie Kibe,
Ino, Hinate i co najdziwniejsze Naruto który z wielkim uśmiechem
obejmował zaróżowiona dziewczynę. Gdy dołączyliśmy do grupki
osób nasi znajomi uważnie się nam przyjrzeli po czym od razu nas
rozdzielili dziewczyny porwały mnie na lewo a chłopaki bruneta na
prawo.
-Saki powiedz mi co to ma
być z tym Uchihom? Gdzie byście nie byli to cały czas szwendacie
się razem.-zapytała jak zwykle Ino gdyż ona zawsze musiała być
na bieżąco.
-Po prostu Tsunade-sama
powiedziała że jest on pod moją opieką do końca
roku.-powiedziałam nieco speszona jej pytaniem.
-Ale naszej dyrektorce
zapewne chodziło o szkołę a ja tu widzę że to jest bliższe
zapoznanie bo chodzicie za rączkę a w ogóle wyglądacie jak para,
pasujecie do siebie.-powiedziała blondynka spoglądając to na mnie
to na bruneta oddalonego od nas.
-Taaa jasne...ciekawa jestem
reakcji Karin jak zobaczy naszego playboya.-powiedziałam śmiejąc
się by choć trochę zboczyć z tematu który tyczył się mojej
osoby.
-Nie „Taaa jasne” tylko
„Tak” mówię ci jesteście dla siebie stworzeni bylibyście
idealną parą.-dalej wierciła dziurę niebieskooka gestykulując
rękoma by po chwili złożyć je w tak zwane serduszko .
-Ino.-powiedziałam
oburzona.
-No co ja tak tylko głośno
myślę.-powiedziała uśmiechając się niewinnie.
-Nie myśl tak bo ci to nie
wychodzi.-powiedziałam nachmurzona.
-Sakura Ino ma racje, wy
naprawdę RAZEM wyglądacie jak zakochani.-do rozmowy dołączyła
się Hinata wtrącają swoje racje których o dziw kontekst brzmiał
tak samo jak blondynki.
-Hinata i ty jesteś
przeciwko mnie.-powiedziawszy to skrzyżowałam ręce pod biustem .
-Nie Saki ja...-próbowała
się wytłumaczy białooka aczkolwiek jej przerwałam.
-Nieważne... opowiadaj co
tam z tobą i Naruto?-zapytam sama ciekawa.
-Nic, ten półgłówek nie
widzi tego że go naprawdę bardzo lubię.-powiedziała zrezygnowana
granatowłosa.
- Nie mówi się „bardzo
lubię” tylko że go kochasz nazywajmy rzeczy po imieniu.-wtrąciła
się ponownie Ino
-Niech ci będzie, wczoraj
zaprosił mnie do kina ale w końcu wylądowaliśmy w Clubie twojego
brata.-powiedziała Hinata pod koniec zwracając się bardziej do
mnie.
-Taaa ja tez tam
byłam.-powiedziałam ciszej.
-Z kim.-zapytała ciekawa
Ino
-No yy no wiecie z
Sasuke.-powiedziałam nieco plątając się w dobieranych przeze
mnie słowach.
-Wiec jednak coś tam
jest.-Ino ponownie wysunęła swoje wnioski a z podekscytowania
zaczęła skakać klaskają w ręce.
-Ino.-krzyknęłam już
nieco podenerwowana.
-No dobra,
dobra.-powiedziała podnosząc ręce w geście obrony.
-Lepiej opowiadaj jak tam
wczorajsza randka z Kibom.
-Nie najgorzej zabrał mnie
do kina na jakiś horror miałam okazje do poprzytulania go następnie
zabrał mnie do restauracji uwcześnienie dając bukiet czerwonych i
żółtych róż.
-Hahaha cóż za
romantyk.-powiedziałam po czym wszystkie się roześmiałyśmy.
SASUKE
-Stary ty to masz
szczęście.-powiedział Kiba klepiąc mnie po plecach.
-Niby czemu?-zapytałem nie
do końca pewny.
-Mo przecież nasza Saki
spędza z tobą każdą wolną chwile, a wczoraj widziałem was w
Akatsuki.-powiedział Naruto szczerząc się do mnie.
-Ta tylko nie skończyło
się to tak jak planowałem.-powiedziałem ze skwaszoną miną
przypominają sobie jak musiałem ją od siebie odrywać.
-Czyli jak to było?
Przecież niosłeś ją gdzieś na rękach.-zapytał blondyn drapiąc
się z tyłu głowy.
-Hmm...no tak zasnęła i
musiałem ją zawieś do mnie do domu.- powiedziałem nieco tuszując
niektóre fakty.
-Czyli spaliście
razem.-zapytał a raczej stwierdził zadowolony Kiba.
-Noo tak.
-Ja bym tak nie wytrzymał
jakby jakaś laska leżała ze mną w łóżku i bym jej chociaż nie
wymacał.-dalej drążył temat brązowowłosy.
-Sugerujesz coś.-zapytałem
już wkurzony.
-Nie no skądże
chociaż...-udaje że myśli.-...nieee dostałbyś od niej w pysk.-po
chwili dokończył chowając się za Naruto
-Masz na myśli że jestem
jakiś pedofilem.
-Nie no stary nic takiego
nie powiedziałem.
-Ja myślę.
-Hahahaha. Jestem ciekawy co
sie stanie jak ruda małpa wróci z tego całego pokazu.
-Hahaha żuci się na
naszego Sasa i powie że go kocha.
-Możemy się założyć ja
sadze że gdy go zobaczy powie wszystkim że wyznał jaj miłość
przy fontannie na placu szkoły, a tak zmieniając temat wiecie może
z czego nasze dziewczyny się śmieją.
-Zapewne ze mnie.-powiedział
Kiba
-Niby dlaczego.
-Jak zwykle zdają sobie
sprawozdanie z tego co jest za a co przeciw naszym pomysłom.
-Aaa no i co z Saskiem robić
no na pewno już jej powiedziały że pasujecie do siebie i bd
razem.-
-Lepiej chodźmy do
dziewczyn zanim zaczną mówić o tym co by w nas zmienić.
SAKURA
-Dziewczyny ja z nim nie
jestem naprawdę po prostu lubię spędzać z nim czas jest taki inny
od naszych chłopaków i ....-
-Cześć dziewczyny o czy m
tak gadacie możemy się dołączy.
-yy no pewnie.-nie
zdążyliśmy zamienić zadania a podeszła do nas reszta naszej
paczki i zgodnie z planem udaliśmy się do kasy by kupić bilety na
jakiś film jak się okazało to chłopaki w ogóle nie pozwalali nam
na wybór gdyż stwierdzili że wybierzemy jakąś tandetną komedie
romantyczną a my nie sprzeczając się poszłyśmy do bufetu by
kupić jakiś przekąski na film. Gdy weszliśmy na sale kinową
wszyscy siedzieliśmy z godnie z łaskawie podarowanymi nam biletami
od lewej 15 rząd miejsca od 12 do 22 .Jak się okazało film jakie
chłopcy nam wybrali była to komedia po dwóch godzinach wszyscy
skierowaliśmy się do dom bruneta w którym do późnej pory
gadaliśmy wygłupialiśmy a pod koniec wszyscy rozeszliśmy się do
pokoi jak się okazało to Sas nie przemyślał gdzie się wszyscy
pomieścimy i zabrakło dla mnie miejsca więc miałam do wyboru
gdyż Neji spał z Tenten, Hina została wepchnięta do Naruto, Kiba
spał z Ino, Shikamatu z Temari i Garra sam na kanapie łącznie było
zajęte 4 jedynych pokoi gościnnych i jedna sofa w tym domu więc
do wyboru zostało mi przenocowanie w łóżku wraz z brunetem lub
noc na fotelu, bez mojej zgody dziewczyny wepchały mnie do pokoju
karookiego i właśnie tam spędziłam kolejna noc z rzędu.
-Yyy Sasuke nie obrazisz się
gdy znowu tutaj przenocuje.-zaśmiałam się nieco nerwowo.
-Nie no skądże
siadaj.-powiedział a żeby mnie zachcieć przesunął się na prawą
stronę łóżka by zrobić mi miejsce.
-Dzięki Sas...umm tylko że
ja nie mam się w co przebrać dziewczyny wzięły ale mnie nikt nie
poinformował że będę gdzieś nocować poza domem a w ogolę ile
ty masz tu tych domów.
-Ten jest drugi i przed
ostatni. Ten należy do mnie i Itachi'ego 3 i ostatni jest mój i
jest jakieś 35 minut stąd poczekaj zaraz ci coś dam na
przebranie.- -Saki nie mogłem znalesc nic mniejszego.
-Umm dzięki.-powiedziałam
i skierowałam się do toalety w której wykonałam czynności
szykujące do snu i wycierając się puchowym ręcznikiem założyłam
granatowy T-shirt od Sasuke z herbem jego rodziny gdy wyszłam z
toalety jak najszybciej pokierowałam się do łóżka by już po
chwili wskoczyć pod satynowe okrycie.
-Dobranoc Sas.
-Dobranoc Saki.
hehe nie ma jak tak^^ ja tez bym wybrała pokój z saskiem a nie fotel:) myślałam, ze chłopaki wybiorą jakis horror heheh^^ pzd
OdpowiedzUsuńWiwi
http://beautiful----soul.blogspot.com/
Sawako~~
OdpowiedzUsuńJak saki wyskoczy rano na śniadanie w tej koszulce byłoby ciekawie xD Czekam na nexta :**
Hejka, na starcie przepraszam za to ale muszę to zrobić. Zapraszam do mnie na http://opowiadania-ronie.blogspot.com/, gdzie w najbliższym czasie pojawią się partówki w różnych paringach może znajdziesz coś dla siebie. http://sasu-saku-forever-together.blogspot.com/, jest to blog poświęcony parze SasuSaku w realnym świecie, po więcej znajdziesz na blogu lub http://high-school-tokio.blogspot.com/. Właśnie zaczełam rozreklamowywać moje blogi, jeśli oczywiście nie lubisz spamu, to przepraszam, i poprostu usuń komentarz. Serdecznie zapraszam, może Ci się spodoba.
OdpowiedzUsuń* W wolnym czasie postaram się wpaść na twojego bloga.
Ronny