piątek, 13 lipca 2012

Rozdział 6: Kino


SAKURA
Gdy udaliśmy się pod umówione miejsce jakim okazało się być kafejka obok Kina zauważam jak i usłyszałam czwórkę moich przyjaciół a mianowicie Kibe, Ino, Hinate i co najdziwniejsze Naruto który z wielkim uśmiechem obejmował zaróżowiona dziewczynę. Gdy dołączyliśmy do grupki osób nasi znajomi uważnie się nam przyjrzeli po czym od razu nas rozdzielili dziewczyny porwały mnie na lewo a chłopaki bruneta na prawo.

-Saki powiedz mi co to ma być z tym Uchihom? Gdzie byście nie byli to cały czas szwendacie się razem.-zapytała jak zwykle Ino gdyż ona zawsze musiała być na bieżąco.
-Po prostu Tsunade-sama powiedziała że jest on pod moją opieką do końca roku.-powiedziałam nieco speszona jej pytaniem.
-Ale naszej dyrektorce zapewne chodziło o szkołę a ja tu widzę że to jest bliższe zapoznanie bo chodzicie za rączkę a w ogóle wyglądacie jak para, pasujecie do siebie.-powiedziała blondynka spoglądając to na mnie to na bruneta oddalonego od nas.
-Taaa jasne...ciekawa jestem reakcji Karin jak zobaczy naszego playboya.-powiedziałam śmiejąc się by choć trochę zboczyć z tematu który tyczył się mojej osoby.
-Nie „Taaa jasne” tylko „Tak” mówię ci jesteście dla siebie stworzeni bylibyście idealną parą.-dalej wierciła dziurę niebieskooka gestykulując rękoma by po chwili złożyć je w tak zwane serduszko .
-Ino.-powiedziałam oburzona.
-No co ja tak tylko głośno myślę.-powiedziała uśmiechając się niewinnie.
-Nie myśl tak bo ci to nie wychodzi.-powiedziałam nachmurzona.
-Sakura Ino ma racje, wy naprawdę RAZEM wyglądacie jak zakochani.-do rozmowy dołączyła się Hinata wtrącają swoje racje których o dziw kontekst brzmiał tak samo jak blondynki.
-Hinata i ty jesteś przeciwko mnie.-powiedziawszy to skrzyżowałam ręce pod biustem .
-Nie Saki ja...-próbowała się wytłumaczy białooka aczkolwiek jej przerwałam.
-Nieważne... opowiadaj co tam z tobą i Naruto?-zapytam sama ciekawa.
-Nic, ten półgłówek nie widzi tego że go naprawdę bardzo lubię.-powiedziała zrezygnowana granatowłosa.
- Nie mówi się „bardzo lubię” tylko że go kochasz nazywajmy rzeczy po imieniu.-wtrąciła się ponownie Ino
-Niech ci będzie, wczoraj zaprosił mnie do kina ale w końcu wylądowaliśmy w Clubie twojego brata.-powiedziała Hinata pod koniec zwracając się bardziej do mnie.
-Taaa ja tez tam byłam.-powiedziałam ciszej.
-Z kim.-zapytała ciekawa Ino
-No yy no wiecie z Sasuke.-powiedziałam nieco plątając się w dobieranych przeze mnie słowach.
-Wiec jednak coś tam jest.-Ino ponownie wysunęła swoje wnioski a z podekscytowania zaczęła skakać klaskają w ręce.
-Ino.-krzyknęłam już nieco podenerwowana.
-No dobra, dobra.-powiedziała podnosząc ręce w geście obrony.
-Lepiej opowiadaj jak tam wczorajsza randka z Kibom.
-Nie najgorzej zabrał mnie do kina na jakiś horror miałam okazje do poprzytulania go następnie zabrał mnie do restauracji uwcześnienie dając bukiet czerwonych i żółtych róż.
-Hahaha cóż za romantyk.-powiedziałam po czym wszystkie się roześmiałyśmy.

SASUKE
-Stary ty to masz szczęście.-powiedział Kiba klepiąc mnie po plecach.
-Niby czemu?-zapytałem nie do końca pewny.
-Mo przecież nasza Saki spędza z tobą każdą wolną chwile, a wczoraj widziałem was w Akatsuki.-powiedział Naruto szczerząc się do mnie.
-Ta tylko nie skończyło się to tak jak planowałem.-powiedziałem ze skwaszoną miną przypominają sobie jak musiałem ją od siebie odrywać.
-Czyli jak to było? Przecież niosłeś ją gdzieś na rękach.-zapytał blondyn drapiąc się z tyłu głowy.
-Hmm...no tak zasnęła i musiałem ją zawieś do mnie do domu.- powiedziałem nieco tuszując niektóre fakty.
-Czyli spaliście razem.-zapytał a raczej stwierdził zadowolony Kiba.
-Noo tak.
-Ja bym tak nie wytrzymał jakby jakaś laska leżała ze mną w łóżku i bym jej chociaż nie wymacał.-dalej drążył temat brązowowłosy.
-Sugerujesz coś.-zapytałem już wkurzony.
-Nie no skądże chociaż...-udaje że myśli.-...nieee dostałbyś od niej w pysk.-po chwili dokończył chowając się za Naruto
-Masz na myśli że jestem jakiś pedofilem.
-Nie no stary nic takiego nie powiedziałem.
-Ja myślę.
-Hahahaha. Jestem ciekawy co sie stanie jak ruda małpa wróci z tego całego pokazu.
-Hahaha żuci się na naszego Sasa i powie że go kocha.
-Możemy się założyć ja sadze że gdy go zobaczy powie wszystkim że wyznał jaj miłość przy fontannie na placu szkoły, a tak zmieniając temat wiecie może z czego nasze dziewczyny się śmieją.
-Zapewne ze mnie.-powiedział Kiba
-Niby dlaczego.
-Jak zwykle zdają sobie sprawozdanie z tego co jest za a co przeciw naszym pomysłom.
-Aaa no i co z Saskiem robić no na pewno już jej powiedziały że pasujecie do siebie i bd razem.-
-Lepiej chodźmy do dziewczyn zanim zaczną mówić o tym co by w nas zmienić.

SAKURA

-Dziewczyny ja z nim nie jestem naprawdę po prostu lubię spędzać z nim czas jest taki inny od naszych chłopaków i ....-
-Cześć dziewczyny o czy m tak gadacie możemy się dołączy.
-yy no pewnie.-nie zdążyliśmy zamienić zadania a podeszła do nas reszta naszej paczki i zgodnie z planem udaliśmy się do kasy by kupić bilety na jakiś film jak się okazało to chłopaki w ogóle nie pozwalali nam na wybór gdyż stwierdzili że wybierzemy jakąś tandetną komedie romantyczną a my nie sprzeczając się poszłyśmy do bufetu by kupić jakiś przekąski na film. Gdy weszliśmy na sale kinową wszyscy siedzieliśmy z godnie z łaskawie podarowanymi nam biletami od lewej 15 rząd miejsca od 12 do 22 .Jak się okazało film jakie chłopcy nam wybrali była to komedia po dwóch godzinach wszyscy skierowaliśmy się do dom bruneta w którym do późnej pory gadaliśmy wygłupialiśmy a pod koniec wszyscy rozeszliśmy się do pokoi jak się okazało to Sas nie przemyślał gdzie się wszyscy pomieścimy i zabrakło dla mnie miejsca więc miałam do wyboru gdyż Neji spał z Tenten, Hina została wepchnięta do Naruto, Kiba spał z Ino, Shikamatu z Temari i Garra sam na kanapie łącznie było zajęte 4 jedynych pokoi gościnnych i jedna sofa w tym domu więc do wyboru zostało mi przenocowanie w łóżku wraz z brunetem lub noc na fotelu, bez mojej zgody dziewczyny wepchały mnie do pokoju karookiego i właśnie tam spędziłam kolejna noc z rzędu.
-Yyy Sasuke nie obrazisz się gdy znowu tutaj przenocuje.-zaśmiałam się nieco nerwowo.
-Nie no skądże siadaj.-powiedział a żeby mnie zachcieć przesunął się na prawą stronę łóżka by zrobić mi miejsce.
-Dzięki Sas...umm tylko że ja nie mam się w co przebrać dziewczyny wzięły ale mnie nikt nie poinformował że będę gdzieś nocować poza domem a w ogolę ile ty masz tu tych domów.
-Ten jest drugi i przed ostatni. Ten należy do mnie i Itachi'ego 3 i ostatni jest mój i jest jakieś 35 minut stąd poczekaj zaraz ci coś dam na przebranie.- -Saki nie mogłem znalesc nic mniejszego.
-Umm dzięki.-powiedziałam i skierowałam się do toalety w której wykonałam czynności szykujące do snu i wycierając się puchowym ręcznikiem założyłam granatowy T-shirt od Sasuke z herbem jego rodziny gdy wyszłam z toalety jak najszybciej pokierowałam się do łóżka by już po chwili wskoczyć pod satynowe okrycie.
-Dobranoc Sas.
-Dobranoc Saki.

3 komentarze:

  1. hehe nie ma jak tak^^ ja tez bym wybrała pokój z saskiem a nie fotel:) myślałam, ze chłopaki wybiorą jakis horror heheh^^ pzd
    Wiwi
    http://beautiful----soul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Sawako~~
    Jak saki wyskoczy rano na śniadanie w tej koszulce byłoby ciekawie xD Czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Hejka, na starcie przepraszam za to ale muszę to zrobić. Zapraszam do mnie na http://opowiadania-ronie.blogspot.com/, gdzie w najbliższym czasie pojawią się partówki w różnych paringach może znajdziesz coś dla siebie. http://sasu-saku-forever-together.blogspot.com/, jest to blog poświęcony parze SasuSaku w realnym świecie, po więcej znajdziesz na blogu lub http://high-school-tokio.blogspot.com/. Właśnie zaczełam rozreklamowywać moje blogi, jeśli oczywiście nie lubisz spamu, to przepraszam, i poprostu usuń komentarz. Serdecznie zapraszam, może Ci się spodoba.


    * W wolnym czasie postaram się wpaść na twojego bloga.
    Ronny

    OdpowiedzUsuń