niedziela, 9 grudnia 2012

"Widocznie teraz bardziej pasowała mi ta druga opcja. "


SAKURA
Gdy doszliśmy doszliśmy do parkingu Sasuke odszukał swojego wozu po czym go od kluczył. Nie czekając na to by brunet otworzył mi drzwi wsiadłam do pojazdu,  a tuż po mnie jego właściciel. Wyjeżdżając z parkingu miedzy nami była idealna cisza. Nikt sie nie odzywał. Dzięki czemu miałam czas na przemyślenie tego...Zawsze tak robiłam gdy tylko znalazłam chwile czasu poświęcałam ją przyjaciołom lub rozmyślaniu. Widocznie teraz bardziej pasowała mi ta druga opcja.

SASUKE
Jadąc samochodem do domu Sakury co trochę zerkałem na jej małą osóbkę wpatrzoną w krajobraz za szybą.
-Sakura?-zapytałem jedną rękę kładąc na jej udzie, na co ona zwróciła twarz w moją stronę.
-Hmm.-mruknęła dając znak że mnie słucha
-Już nic.-powiedziałem rezygnując z tego bezsensownego pytania.
-Jak chcesz.-powiedziała wzruszają tylko lekko ramionami i ponownie wróciła do przerwanej czynności
Gdy dojechaliśmy do posiadłości wjechałem do garażu by po chwili wraz z różowowłosom udać sie do kuchni w której nalaliśmy sobie soku a następnie skierowaliśmy kroki do jej pokoju.

SAKURA
Wchodząc z karookim do pokoju dopiero wtedy uświadomiłam sobie że nasze ubrania są całe z farby. Przez co jakby zapominając o zdarzeniu z Pein'em zaczęłam chichotać.
-Sakura co sie stało?-zapytał zdezorientowany brunet wchodząc tuż za mną do pomieszczenia.
-Już wiem dlaczego ci wszyscy ludzie sie tak na nas dziwnie patrzyli.-odpowiedziałam nadal chichocząc .
-Heee.-Sasuke wydusił z siebie dziwny jek przy  tym przekrzywiając lekko głowę w bok. Natomiast to ja zaczęłam sie śmiac by pokazać na nasze ubrania
-Możliwe, a wiesz że z Uchihów sie nie śmieje?.-zapytał z dziwnym uśmieszkiem  napierają na mnie ciałem na co ja piszcząc opadłam wraz z nim na łóżko.Po chwili Sasuke ułożył się obok mnie co troche przerzedzając ręką po mojej talli . Przez kilka godzin ze sobą gadaliśmy na różne tematy dochodziła godzina w pół do trzeciej  a my nadal nie zmienialiśmy swoich pozycji.
-Saki wiesz  może wyskoczymy dziś do kina?.-Zapytał podpierając sie na łokciu.
-Okey tylko powiedz o której.-zapytałam  uśmiechnięta siadając na łóżku.

SASUKE
-Bd po ciebie pod domem o 16.-powiedziałem wstając z łóżka po czym przelotnie muskając jej usta wyszedłem z pokoju a do moich uszu doszedł tylko cichy jęk oburzenia i pozytywną odpowiedz.
Gdy doszedłem do domu otworzyłem go a po chwili skierowałem sie do kuchni w której zagotowałem wodę na kawę.

Godzina później.
-Wróciłem-krzyknął mój brat z dołu.
-Okey ja za niedługo wychodzę -odpowiedziałem schodząc po schodach jednocześnie wycierając włosy ręcznikiem.