środa, 11 lipca 2012
Rozdział 1: Nowy uczeń.
Jak co dzień nasza bohaterka o tej godzinie kończyła jeść śniadanie przygotowane przez jej rudowłosego brata Pain'a który gdyby mógł oddał by dusze diabłu byle by jego siostra była szczeliwa. Młoda Haruno bo tak własnie różowo-włosa sie nazywała właśnie skończyła konsumować śniadanie umywszy naczynia zaczęła kierować sie do wyjścia z posiadłości zamieszkiwanej przez nią, ale jak to zwykle bywa w opowiadaniach jej brat zatrzymał ją z jego naturalnie głupkowatą miną.
-Sakuś a wiesz może czy do twojej klasy nie ma dokończy jakiś nowy uczeń?
Zapytał dociekliwie jak i smutno piwnooki.
-Tak ,coś o tym wspominali.-Odpowiedziała na odczepne co bardzo zasmuciło piwnookiego
-Aha.-Powiedział spuszczając głowę i zaczął kierować sie w stronę salonu.
-Tsunade-sama mówiła mi że jakiś chłopak dołączy do mojej klasy prawdopodobnie przyjedzie do nas dziś jeśli zdąży i ja jak to przystało mi na przewodnicząca samorządu uczniowskiego do końca kwietnia jest pod moja opieką.-Gdy Haruno wysiliła sie przy tym na jak na nią dość sympatyczny głos jej brat postanowił kontynuował ramowe dalej.
-A wiesz przynajmniej jak wygląda?-Prowadził dalej swoje przesłuchanie brat różowo-włosej
-Szczerze mówiąc mnie to całkowicie zwisa jak ten chłopak będzie wyglądał i tak jak to chłopaki w moim wieku nie zauważy nic więcej niż wygląd kobiety a szczególnie wielkości piersi... ugrr jak ja tego u nich nienawidzę no weź na przykład takiego Inuzuke gdyby nie Ino to każda dziewczyna która koło niego by przeszła była by oceniona w skali od 1 do 10 czy nadaje sie na jego dziewczynę, albo taki Garra no powiedz mi czy jak by nie to że jego rodzice są ważnymi szychami w Japonii i sponsorują tą placówkę to by do niej jeszcze uczęszczał.
-Wątpię.-Powiedział Pain z nie smakiem.
-No właśnie, przecież już tyle razy przyłapano go z jakąś dziewczyną w schowku na miotły.-Powiedziała to bez jakikolwiek uczuć a jej brat tylko wykrzywił w dziwny sposób usta.
- Jeśli to wszystko o co mnie chciałeś sie wypytać to ja już pójdę nie zamierzam sie spóźnić na lekcje z wujkiem Orosiem sam wiesz jak on nienawidzi spóźnialskich a i tak u niego jestem na czarnej liście lekcje przepytuje mnie z 3 ostatnich lekcji nie chce jeszcze wylądować na dywaniku u Tsunade za to że sie na niego krzywo spojrzałam.-Po wypowiedzeniu tego zielonooka skierowała sie w stronę garażu gdzie znajdował sie jej fioletowo-czarny kawasaki ninja, a po piętnastu minutach wjechała z wielkim piskiem na główną ulice miasta. Jadąc w kierunku szkoły zauważyła że przed nią jedzie jej "ULUBIONY" nauczyciel wiec wpadła na genialny pomysł a iż nie było prawie nikogo na owej trasie przyspieszyła a wymijając samochód nauczyciela, pomachała mu z uśmiechem i odjeżdżając zadowolona skierowała sie w kierunku jeziorka by choć chwile przed szkołą tam posiedzieć i pomyśleć.
Na teren szkoły na swoim ścigaczu wjechała pewna rózowowłosa dziewczyna na którą były teraz skierowane wszystkie pary oczu z wielkim piskiem stanęła na parkingu, każdy kto miał zaszczyt poznać pannę Haruno wiedział że takie wybryki jak jazda na ścigaczu na tylni kole na terenie szkoły zostaną niezauważone przez większość nauczycieli oprócz jednego, i o tuż to o nim mowa:
-Haruno masz sie natychmiast u mnie zjawić zrozumiano.-Wykrzyczał na całe gardło nauczyciel Chemii pan Orochimaru .
-Tak, tak już lecę .-Mruknęła pod nosem całkowicie ignorując spojrzenia przechodnich.
- A tak przy okazji jestem teraz zajęta niech pan poczeka.-Odkrzyknęła mu uczennica 3 liceum.
-Nie takim tonem smarkulo do dyrektorki!!
-A ma pan kawę ?-Powiedziała różowłosa stojąc juz przed nauczycielem.
-Nie.-Odpowiedział zdezorientowany Orachimaru na zadane pytanie uczennicy.
- To z czym mnie pan wysyła do dyrektorki bez kawy nie ma rozmowy ani ploteczek.-Po wypowiedzeniu tego zdania uśmiechnęła sie szatańsko.
-HARUNO mam dość ciebie jak i twoich wybryków marsz do dyrektorki i bez żadnych numerów zrozumiano.
-Taa ale bez kawy nie ma udanej rozmowy a może man pan ciastka ?-Spytała z udawana nadzieja zielonooka.
-Teraz !! -Widać było że nauczyciel toczący tą jakże spokojną konwersacje ze swoja uczennicą za chwile straci nerwy.
-Już ide ide może Tsunade-sama ma jeszcze te miodowe ciasteczka?-Zapytała niby siebie a na prawdę chciała jeszcze bardziej zdenerwowała blado skórego.
-A WY NA CO SIE TAK GAPICIE ROZEJŚĆ SIE !!!-Wykrzyczał wściekły nauczyciel Chemii, za to rózowo-włosa z cwanym uśmieszkiem na twazy skierowała sie w strone gabinetu dyrektorki na jej szczęśćcie jej rodzice przyjaźnią sie z ową kobieta .
Gdy stanęła przed pomieszczeniem nazywanym przez uczniów "Jaskinią smoka " usłyszała szepty dochodzące za nimi.
-Jest pani pewna że ona jest na to gotowa przecież ma zaledwie 18 lat nie możemy jej tego teraz powiedzieć jak ona na to zareaguje.-Rozpoznała głos asystentki dyrektorki.
-Tak wiem o tym może wpaść w panikę ale jeżeli taka jest wola najwyższego to nie mogę przecie nic z tym zrobić
-Z całym szacunkiem Tsunade-sama ale król jasno powiedział że przysięga złożona przez jej rodzinę zobowiązała sie do tego by jej 18 urodziny które odbędą się już niebawem musi sie dowiedzieć całej prawdy jak i sie z nią pogodzić.
Powiedział jakiś nieznany głos. Po tym co sie nasłuchała wolała nie wchodzi w szczegóły o czym rozmawiają i o kogo w tym wszystkim chodzi po prostu zapukała, a do jej uszu doszło głośne "Wejść"jak i zostało powiedziane tak i zrobiła weszła do gabinetu dyrektorki i skinieniem głowy przywitała sie ze wszystkimi po czym dodała krótkie "Dobry"
-Dzień dobry Sakuro jak wiesz od dziś do waszej klasy dołączy nowy uczeń a dokładniej pan Uhiha stojący niedaleko ciebie a ty jako najodpowiedzialniejsza osoba w tej szkole oprowadzisz go po budynku i do końca roku szkolnego będziesz z nim siedziała jak i uczęszczała na wszystkie lekcje.
-Tak wiem o tym .-Odpowiedziała sucho młoda Haruno.
-To co cie znów do mnie prowadza.-Zapytała lekko znudzonym głosem dyrektorka.
-Dzisiejszego dnia sprowadza mnie do pani poranna kłótnia z panem Orohimaru ponieważ nie podoba mu się mój stan bycia .-Odpowiedziała ze złośliwym uśmieszkiem zielonooka.
-Czyli nic nowego tak.-Zapytała blondynka.
-Tak .-Odpowiedziała jej licealistka.
- Ehh wiec możesz odejść.-Zwróciła sie dyrektorka do uczennicy.
-Sasuke ty też.-Gdy obaj uczniowie wyszli z gabinetu, chłopak postanowił rozpocząć konwersacje z różowo-włosą.
-Wiec masz na imię Sakura tak ja jestem Sasuke Uchiha.-Zapytał chodź dobrze wiedział jak ma na imię jak się nazywa, ile ma lat i gdzie mieszka.
-Tak Sakura Haruno miło mi.-Powiedziała siląc się na miły ton głosu.
-Mnie też miło.-Odpowiedział z uśmiechem kruczowłosy.
-To co cie sprowadza do Japonii.-Zapytała się rózowowłosa nowego ucznia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz